dzisiaj znów pazurki "zrobione na słodko" tyle, że z dodatkiem pikanterii w postaci ciemniejszego (bardziej jesiennego) lakieru. Jest to połączenie Essie Splash of Grenadine i lakieru marki W7 (niestety bez numerka i nazwy). Essie za pewne już znacie z niejednego swatcha i wzorku - cudowna rozbielona jagódka w dość ciepłej tonacji. Jest to mój jedyny lakier Essie (póki co, gdyż wygrałam jesienną kostkę właśnie dzisiaj u Panny Marchewki). W7 natomiast jest bordowy z mnóstwem wiśniowych, połyskujących drobinek (w cieniu lakier wydaje się czasem brązowy). Jak pisałam lakier niestety nie ma żadnej nazwy itp., to prezent od mojego K. zakupiony rok temu w TKMaxxie - dostałam cały zestaw chyba 10 lakierów... Lakiery przyozdobiłam kropeczkami i serduszkami zrobionymi przy pomocy sondy. Całość pokryłam topem Essie good to go. Całość prezentuje się następująco:
Chyba nie muszę dodawać, że uwielbiam kropy i kropeczki na pazurkach w każdej postaci :) ?
A Wy lubicie kropeczkowe pazurki ?
Buziaki,
Marlena