Witajcie moi Kochani!
Mam nadzieję, że ktoś sobie jeszcze o mnie przypomni.
Zima kompletnie nie służy robieniom pazurkowych zdjęć. Teraz, kiedy wreszcie dzień jest trochę dłuższy, a ja mam więcej czasu (bo sesja już za mną), staram się nadrabiać zaległości. Mam nadzieję, że wybaczycie mi tą nieobecność praktycznie dwu-miesięczną :( jest mi wstyd! Ale jednak są rzeczy w życiu ważniejsze niż sfera blogowa. Malowanie pazurków mimo wszystko miejsce miało, ale uwiecznianie ich na zdjęciach nie było tak proste, a skomplikowanych wzorków byście u mnie raczej nie zobaczyli. Teraz i ja wciągam się w świat stempelków, gdyż na malunki i skomplikowane twory nie mam kompletnie czasu :( ....bardzo mi tego brakuje !!
Poniżej pokażę Wam kilka zdobień robionych właśnie w czasie tych dwóch miesięcy nieobecności tutaj. Niestety jakość zdjęć jest tak marna, że wstyd mi cokolwiek wstawiać, ale chociaż zobaczycie że całkowicie nie zaprzestałam korzystania z lakierów do paznokci :P
1. Bazą jest beż z GR, złote drobinki to lakier z Sephory natomiast wzorek to stempelki (moje pierwsze wykonanie więc jeszcze dość marnie mi wyszły) ale ćwiczenia czynią mistrza, więc wszystko przede mną ;)
2. To fantazyjne kwiaty. W rzeczywistości dość zagmatwane i ciekawe, przykuwające uwagę. Bardzo fajnie nosiło się takie kolorki w ponurych dniach. Zdobienie wykonane lakierami GR ;)
3. Wężowa skórka. Niestety dużo lepiej wyglądało to na żywo - efekt był wspaniały (moim skromnym zdaniem) ;p bardzo fajnie czułam się w tym wzorze. Oczywiście tym razem też są to stemple jakby ktoś miał wątpliwości ;) Bazą jest lakier GR.
Mam jeszcze dla Was dwa zimowe zdobienia, ale może to już w kolejnym poście, bo co za dużo to nie zdrowo. Niestety jak widzicie ciężko mi uhodować dłuższe pazurki :( ale te krótaski też mają swój urok. Muszę nadmienić, że podczas tych dwóch miesięcy częściej były one gołe niż malowane i trzeba przyznać, że taki odpoczynek czasem też się przydaje :)
Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że nie macie mi za złe tej nagłej przerwy :( studia, praca i pisanie pracy dyplomowej to dla mnie było dość dużo, a niestety mam pracę gdzie stoję po 12h i nawet nie mam czasu zdjęć robić, a nocną porą wychodzą właśnie takie jak te powyżej, czyli niezbyt nadające się do publikacji :(
BUZIAKI :* - mam nadzieję, że Walentynki spędzacie w jakiś miły sposób? :>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie kwiaty. Pokaż wszystkie posty
PasteRoses :)
Witam serdecznie! Mam nadzieję, że humorki Wam dopisują tak jak mnie :)
Dzisiaj chcę pokazać mani, który idealnie nosił się przez dobre 5 dni, ani jedna cyrkonia nie odpadła a całość prezentowała się magicznie... Ja osobiście jestem oczarowana takimi kolorkami i oczywiście naklejkami wodnymi, które ostatnio często mi służą gdyż nie mam po prostu czasu na malowanie farbkami :( (nad czym ubolewam, bo mam wiele pomysłów w głowie niezrealizowanych). Nie zanudzając:
Lakier jakiego użyłam to Barry M z serii Gelly nr 244 Prickly Pear oraz lakier Golden Rose rich color (niestety numerka nie pamiętam), naklejki wodne z internetowego sklepu BPS do kupienia TUTAJ ja akurat wybrałam wzór BAISE-2. Piękne cało-paznokciowe róże, które po prostu docięłam na dany kształt :) Oraz przedstawiane już poniżej cyrkonie różnych rozmiarów, do kupienia TUTAJ. Wszystkie użyte przeze mnie rzeczy serdecznie polecam.
Im dłużej patrzę na ten mani tym bardziej go uwielbiam :) !!
Ahh zawsze zwracam uwagę jeżeli ktoś ma takie motywy na pazurkach,
nie potrafię przejść obok tego obojętnie i już *.*
A Wam przypadły do gustu moje pazurki w takim wydaniu czy wolicie coś innego ? :)
Pozdrawiam serdecznie
Marlena
PS. Zapraszam na mój instagram: @marlenails
Różane ogrody..
Witajcie. Dzisiaj mam dla Was zdobienie, w którym użyłam naklejek wodnych wraz z niecodziennej urody lakierem z Paese nr 184.
Najpierw może kilka słów o lakierze Paese: idealnie się rozprowadza, dobrze nałożony potrafi kryć po jednej warstwie. Szybko wysycha i prześlicznie wygląda kilka dobrych dni :) Kolor jest dość niezwykły i ciężko mi go opisać, trzeba go widzieć na żywo. To (niby) ciemny róż, ale ma coś z czerwieni/koralu. W słońcu wygląda na wiele jaśniejszy natomiast wieczorem jest bardzo elegancki i nadawałby się śmiało na jakieś wykwintne kolacje i przyjęcia. Czaruje nas także delikatnym shimmerem, który niestety na zdjęciach jest słabo widoczny. Ja jestem z niego bardzo zadowolona i serdecznie polecam !!
Jako bazę pod naklejki użyłam białego lakieru Golden Rose 04. Wzór można nabyć w sklepie internetowym http://www.kkcenterhk.com/ TUTAJ. Naklejki wodne są proste w obsłudze i wyglądają prześlicznie. Przyciągają uwagę każdej osoby i nieskromnie mówiąc: zachwycają! Serdecznie Wam je polecam, to dobra inwestycja zwłaszcza gdy nie mamy czasu na "zabawę farbkami" ta metoda sprawdzi się idealnie gdyż zabierze nam góra 5 minut, a efekty..... oceńcie sami :)
Pod koniec ozdabiania paznokci postanowiłam, że użyję przepięknych diamencików (otrzymałam je w ramach współpracy z http://www.bornprettystore.com/) które możecie śmiało zakupić TUTAJ. Cyrkonie przepięknie błyszczą, a cała kasetka zawiera bardzo dużą ilość kryształków w różnych rozmiarach więc jest w czym wybierać. Ja przyklejam je na lakier nawierzchniowy i pokrywam jeszcze raz całość top coat'em. Tak utwierdzone cyrkonie utrzymują się na moich paznokciach kilka dni, aż do momentu gdy sama zmywam zdobienie. Diamenciki nadają się także idealnie do manicure metodą hybrydową jak i żelową. Ja obecnie mam je na stopach i bez uszczerbku trzymają się już ponad 2 tygodnie. POLECAM :)
A teraz na końcu kilka słów na temat świetnego gadżetu dla osób które uwielbiają cyrkonie, ćwieki i inne dodatki. Jak wiecie pracując z nimi można najeść się wiele nerwów zanim uda nam się je przytwierdzić w pożądanej pozycji :) Sklep http://www.bornprettystore.com/ wychodzi temu naprzeciw i sprzedaje niezwykłą kredkę świecową, przy pomocy której można idealnie złapać wybrany diamencik i przytwierdzić go we właściwym miejscu na paznokciu. Pracuje się z nim szybko i przyjemnie. Wcześniej sama nie lubiłam "bawić" się w klejenie tego typu ozdóbek, a teraz dla mnie to wielka przyjemność :) Takie cudo można zakupić TUTAJ. Na pewno będziecie usatysfakcjonowani i pokochacie te ozdoby na nowo !
Jak możecie zauważyć końcówki przy naklejkach wodnych są odrobinę zdarte a winę ponoszę za to niestety ja. Zdjęcia są zrobione w drugim dniu noszenia mani, a widocznie musiałam przez niedopatrzenie źle pokryć topem naklejki przy końcówkach i po prostu w czasie użytkowania się zmyły :P wybaczcie...
Najpierw może kilka słów o lakierze Paese: idealnie się rozprowadza, dobrze nałożony potrafi kryć po jednej warstwie. Szybko wysycha i prześlicznie wygląda kilka dobrych dni :) Kolor jest dość niezwykły i ciężko mi go opisać, trzeba go widzieć na żywo. To (niby) ciemny róż, ale ma coś z czerwieni/koralu. W słońcu wygląda na wiele jaśniejszy natomiast wieczorem jest bardzo elegancki i nadawałby się śmiało na jakieś wykwintne kolacje i przyjęcia. Czaruje nas także delikatnym shimmerem, który niestety na zdjęciach jest słabo widoczny. Ja jestem z niego bardzo zadowolona i serdecznie polecam !!
Jako bazę pod naklejki użyłam białego lakieru Golden Rose 04. Wzór można nabyć w sklepie internetowym http://www.kkcenterhk.com/ TUTAJ. Naklejki wodne są proste w obsłudze i wyglądają prześlicznie. Przyciągają uwagę każdej osoby i nieskromnie mówiąc: zachwycają! Serdecznie Wam je polecam, to dobra inwestycja zwłaszcza gdy nie mamy czasu na "zabawę farbkami" ta metoda sprawdzi się idealnie gdyż zabierze nam góra 5 minut, a efekty..... oceńcie sami :)
Pod koniec ozdabiania paznokci postanowiłam, że użyję przepięknych diamencików (otrzymałam je w ramach współpracy z http://www.bornprettystore.com/) które możecie śmiało zakupić TUTAJ. Cyrkonie przepięknie błyszczą, a cała kasetka zawiera bardzo dużą ilość kryształków w różnych rozmiarach więc jest w czym wybierać. Ja przyklejam je na lakier nawierzchniowy i pokrywam jeszcze raz całość top coat'em. Tak utwierdzone cyrkonie utrzymują się na moich paznokciach kilka dni, aż do momentu gdy sama zmywam zdobienie. Diamenciki nadają się także idealnie do manicure metodą hybrydową jak i żelową. Ja obecnie mam je na stopach i bez uszczerbku trzymają się już ponad 2 tygodnie. POLECAM :)

A teraz na końcu kilka słów na temat świetnego gadżetu dla osób które uwielbiają cyrkonie, ćwieki i inne dodatki. Jak wiecie pracując z nimi można najeść się wiele nerwów zanim uda nam się je przytwierdzić w pożądanej pozycji :) Sklep http://www.bornprettystore.com/ wychodzi temu naprzeciw i sprzedaje niezwykłą kredkę świecową, przy pomocy której można idealnie złapać wybrany diamencik i przytwierdzić go we właściwym miejscu na paznokciu. Pracuje się z nim szybko i przyjemnie. Wcześniej sama nie lubiłam "bawić" się w klejenie tego typu ozdóbek, a teraz dla mnie to wielka przyjemność :) Takie cudo można zakupić TUTAJ. Na pewno będziecie usatysfakcjonowani i pokochacie te ozdoby na nowo !
Jak możecie zauważyć końcówki przy naklejkach wodnych są odrobinę zdarte a winę ponoszę za to niestety ja. Zdjęcia są zrobione w drugim dniu noszenia mani, a widocznie musiałam przez niedopatrzenie źle pokryć topem naklejki przy końcówkach i po prostu w czasie użytkowania się zmyły :P wybaczcie...
Lubicie takie letnie zdobienia ? :) Ja uwielbiam, a moja miłość do naklejek wodnych ciągle rośnie.
Pozdrawiam serdecznie
Marlena
Spóźniona wiosna...
Hej, hej :) !
Wiem, że ostatnio rzadko tutaj bywam, ale staram się nadrabiać Wasze wpisy ciągle. Nie będę się już tłumaczyć bo różnie to wychodzi i nie ma co obiecywać poprawy. Staram się być tu częściej :)
Dzisiejsze zdobienie pokazuję dopiero teraz właśnie przez to że zapomniałam o nim wtedy kiedy zostało stworzone, a uważam że zasługuje na post bo na żywo wyglądało rewelacyjnie :) (nieskromnie pisząc)
Te kwiatuszki miały przypominać kwitnące wiśnie czy tak jest to sami oceńcie ;)
Oczywiście wszystko wykonane zostało farbkami akrylowymi i pędzelkami.
Wiem, że ostatnio rzadko tutaj bywam, ale staram się nadrabiać Wasze wpisy ciągle. Nie będę się już tłumaczyć bo różnie to wychodzi i nie ma co obiecywać poprawy. Staram się być tu częściej :)
Dzisiejsze zdobienie pokazuję dopiero teraz właśnie przez to że zapomniałam o nim wtedy kiedy zostało stworzone, a uważam że zasługuje na post bo na żywo wyglądało rewelacyjnie :) (nieskromnie pisząc)
Te kwiatuszki miały przypominać kwitnące wiśnie czy tak jest to sami oceńcie ;)
Oczywiście wszystko wykonane zostało farbkami akrylowymi i pędzelkami.
UŻYŁAM:
Lubicie takie kwiatowe zdobienia ? :)
Pozdrawiam
Marlena
I love roses print !
Hej hej !! :)
Czy Wy w ogóle o mnie jeszcze pamiętacie ? Witam po moim dwutygodniowym "blogowym urlopie" (jak się pewnie domyślacie) - spowodowanym sesją na studiach, ale już wracam.. Zostały w zasadzie jeszcze 2 rzeczy, ale teraz na spokojnie do nich podejdę i chill :D - tak się cieszę !!
Przechodząc do zdobienia to w zasadzie zrobiłam je już jakiś czas temu (jak jeszcze kilka innych) i zapomniałam z tego wszystkiego dodać na bloga..
Nie wiem czy pisałam, ale uwielbiam motyw różyczek na paznokciach i właśnie z tej "miłości" zrodził się pomysł tego zdobienia. W zasadzie ciągle uczę się malować róże i wychodzą raz lepiej a raz gorzej, ale jak to mówią "ćwiczenie czyni mistrza". Do zdobienia użyłam lakierów i farbek, które pokazuje ostatnie zdjęcie.
Miłego oglądania:
Czy Wy w ogóle o mnie jeszcze pamiętacie ? Witam po moim dwutygodniowym "blogowym urlopie" (jak się pewnie domyślacie) - spowodowanym sesją na studiach, ale już wracam.. Zostały w zasadzie jeszcze 2 rzeczy, ale teraz na spokojnie do nich podejdę i chill :D - tak się cieszę !!
Przechodząc do zdobienia to w zasadzie zrobiłam je już jakiś czas temu (jak jeszcze kilka innych) i zapomniałam z tego wszystkiego dodać na bloga..
Nie wiem czy pisałam, ale uwielbiam motyw różyczek na paznokciach i właśnie z tej "miłości" zrodził się pomysł tego zdobienia. W zasadzie ciągle uczę się malować róże i wychodzą raz lepiej a raz gorzej, ale jak to mówią "ćwiczenie czyni mistrza". Do zdobienia użyłam lakierów i farbek, które pokazuje ostatnie zdjęcie.
Miłego oglądania:
UŻYŁAM:
Lovely matte top coat
Golden Rose Holiday nr 57
Cynthia Rowley (bez numerka kupiony w Tk maxxie)
Farbki akrylowe - allegro
Pędzelek - www.bornprettystore.com
Lubicie takie motywy ? :)
Buziaki :*
Marlena
Naklejki (NIE)idealne..
Hej :)
Przepraszam, że takie długie przerwy pojawiają się na moim blogu, ale niestety znów wielkimi krokami zbliża się sesja i będzie mnie tutaj coraz mniej :/
Wracając do dzisiejszego posta... biorąc te(KLIK) naklejki myślałam, że są one na 100% wodne. Jakie było moje rozczarowanie gdy otrzymałam paczkę ze sklepu www.bornprettystore.com i okazało się, że to zwykłe naklejki..
Pewnie zapytacie: "jak się spisały na pazurkach"? - niestety już na samym wstępie powiem Wam, że nie ma co marzyć. Piękny wzorek to wszystko, reszta to zupełna porażka - no, może oprócz krycia gdyż na moim jasnym tle było ok. Naklejki nie chciały trzymać się płytki, a kiedy już się udało je przykleić trzeba było je jeszcze docinać co sprawiło mi nie lada trudność (nie dało się rozpuścić ich zmywaczem, tak jak to robię z naklejkami wodnymi). Następnym problemem po jakichś 2 godzinach od nałożenia i zrobienia zdjęć do tego posta było ich zaczepianie o wszystko co 'wpadło' pod rękę - sweter, spodnie, papier.. haczyły do tego stopnia, że je odkleiłam tego samego dnia. Niestety niech Was nie łudzi ich ładny wygląd! To chyba moja pierwsza negatywna opinia o produkcie z tego sklepu :( Nie polecam.
O wiele bardziej polecam zakup naklejek wodnych, które są proste w obsłudze i trwałe!
Ale chociaż na tych zdjęciach prezentują się nie najgorzej, nie?
Pozdrawiam serdecznie,
Marlena
Przepraszam, że takie długie przerwy pojawiają się na moim blogu, ale niestety znów wielkimi krokami zbliża się sesja i będzie mnie tutaj coraz mniej :/
Wracając do dzisiejszego posta... biorąc te(KLIK) naklejki myślałam, że są one na 100% wodne. Jakie było moje rozczarowanie gdy otrzymałam paczkę ze sklepu www.bornprettystore.com i okazało się, że to zwykłe naklejki..
Pewnie zapytacie: "jak się spisały na pazurkach"? - niestety już na samym wstępie powiem Wam, że nie ma co marzyć. Piękny wzorek to wszystko, reszta to zupełna porażka - no, może oprócz krycia gdyż na moim jasnym tle było ok. Naklejki nie chciały trzymać się płytki, a kiedy już się udało je przykleić trzeba było je jeszcze docinać co sprawiło mi nie lada trudność (nie dało się rozpuścić ich zmywaczem, tak jak to robię z naklejkami wodnymi). Następnym problemem po jakichś 2 godzinach od nałożenia i zrobienia zdjęć do tego posta było ich zaczepianie o wszystko co 'wpadło' pod rękę - sweter, spodnie, papier.. haczyły do tego stopnia, że je odkleiłam tego samego dnia. Niestety niech Was nie łudzi ich ładny wygląd! To chyba moja pierwsza negatywna opinia o produkcie z tego sklepu :( Nie polecam.
UŻYŁAM:
Color Club - top coat
Lovely Matte - top coat
My secret - 144 VANILLA
Naklejki - (TUTAJ)
O wiele bardziej polecam zakup naklejek wodnych, które są proste w obsłudze i trwałe!
Ale chociaż na tych zdjęciach prezentują się nie najgorzej, nie?
Pozdrawiam serdecznie,
Marlena
Wiosenne kwiaty..
Hej wszystkim odwiedzającym moje skromne progi :)
Dzisiaj postanowiłam zaprezentować Wam przepiękne naklejki wodne pochodzące ze sklepu http://www.kkcenterhk.com/. Są to urocze całopaznokciowe kwiatuchy. Ja osobiście zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia i mam na nie mnóstwo pomysłów. Naklejki możecie dostać TUTAJ(klik) i w rzeczywistości wyglądają równie pięknie jak na zdjęciach! Świetnie zachowują się na paznokciach, są plastyczne - nie odstają po naklejeniu i nałożeniu topa. Polecam!
Na pazurkach mam lakiery:
Niebieski - essence nr 128 let's get lost
Ciemny fiolet - Delia Matt Effect nr 413
Biel - Golden Rose nr 04
Top coat - Color club
Dzisiaj postanowiłam zaprezentować Wam przepiękne naklejki wodne pochodzące ze sklepu http://www.kkcenterhk.com/. Są to urocze całopaznokciowe kwiatuchy. Ja osobiście zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia i mam na nie mnóstwo pomysłów. Naklejki możecie dostać TUTAJ(klik) i w rzeczywistości wyglądają równie pięknie jak na zdjęciach! Świetnie zachowują się na paznokciach, są plastyczne - nie odstają po naklejeniu i nałożeniu topa. Polecam!
Na pazurkach mam lakiery:
Niebieski - essence nr 128 let's get lost
Ciemny fiolet - Delia Matt Effect nr 413
Biel - Golden Rose nr 04
Top coat - Color club
Ja nieskromnie Wam powiem, że to jedno z moich ulubionych zestawień :)
Jak jest w Waszym przypadku - lubicie naklejki wodne?
Buziaki,
Marlena
Jagodowa miłość..
Witajcie :)
Jak ten czas ucieka.. Niedawno projekt Tęcza się rozpoczynał a tutaj przed Nami przedostatni tydzień :o Tym razem zaprezentuję Wam pazurki, które stworzyłam jeszcze w wakacje, ale nie były opublikowane na moim blogu. Myślę, że teraz jest na to odpowiednia okazja :)
Jak już wspomniałam wyżej - pazurki wymalowałam tak w wakacje (dlatego są jeszcze długaśne), gdyż otrzymałam lakiery do testowania od http://testujzcreativemagazine.blogspot.com/. Tym razem główne skrzypce grał tu lakier O.P.I.
O.P.I - in the cable car-pool lane;
Ten lakier był dla mnie totalnym zaskoczeniem. Niezbyt lubię ciemne kolorki na swoich paznokciach przez co podeszłam do niego bardzo sceptycznie. Na szczęście po pierwszym pociągnięciu pędzelkiem, który jest gruby i bardzo wygodny - od razu zmieniłam o nim zdanie. Jak dla mnie ma on kolor zmiksowanych jagód :) Kryje idealnie po dwóch cienkich warstwach, a ponad to bardzo szybko schnie :) Dodatkowo jego nazwa bardzo mnie intryguje ;> Serdecznie POLECAM !!
Do zdobienia użyłam:
Baza - Golden Rose, Calcium Milk;
Lakiery:
Jagodowy - O.P.I, in the cable car-pool lane;
Wrzosowy - Lovely, gloss like gel nr 405;
Fioletowy brokat - Color club, Candy Cane;
Kremowy - My secret, Vanilla nr 144;
Top coat - Essie, good to go;
Dodatkowo:
Naklejka wodna - zakupiona na allegro.pl
To teraz czas na jagódki w roli głównej (jak możecie zauważyć pazurki zdobiłam metodą saran wrap):

Jak ten czas ucieka.. Niedawno projekt Tęcza się rozpoczynał a tutaj przed Nami przedostatni tydzień :o Tym razem zaprezentuję Wam pazurki, które stworzyłam jeszcze w wakacje, ale nie były opublikowane na moim blogu. Myślę, że teraz jest na to odpowiednia okazja :)
Jak już wspomniałam wyżej - pazurki wymalowałam tak w wakacje (dlatego są jeszcze długaśne), gdyż otrzymałam lakiery do testowania od http://testujzcreativemagazine.blogspot.com/. Tym razem główne skrzypce grał tu lakier O.P.I.
O.P.I - in the cable car-pool lane;
Ten lakier był dla mnie totalnym zaskoczeniem. Niezbyt lubię ciemne kolorki na swoich paznokciach przez co podeszłam do niego bardzo sceptycznie. Na szczęście po pierwszym pociągnięciu pędzelkiem, który jest gruby i bardzo wygodny - od razu zmieniłam o nim zdanie. Jak dla mnie ma on kolor zmiksowanych jagód :) Kryje idealnie po dwóch cienkich warstwach, a ponad to bardzo szybko schnie :) Dodatkowo jego nazwa bardzo mnie intryguje ;> Serdecznie POLECAM !!
Do zdobienia użyłam:
Baza - Golden Rose, Calcium Milk;
Lakiery:
Jagodowy - O.P.I, in the cable car-pool lane;
Wrzosowy - Lovely, gloss like gel nr 405;
Fioletowy brokat - Color club, Candy Cane;
Kremowy - My secret, Vanilla nr 144;
Top coat - Essie, good to go;
Dodatkowo:
Naklejka wodna - zakupiona na allegro.pl
To teraz czas na jagódki w roli głównej (jak możecie zauważyć pazurki zdobiłam metodą saran wrap):

Powiem Wam bez tajemnic, że to zdobienie nosiłam wyjątkowo długo bo bardzo mi się podobało ! :)
Pozdrawiam cieplutko,
Marlena
Wyczekiwany piegusek..
Witam cieplutko :)
Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku ? - u mnie ok, dni bardzo szybko lecą, praktyki skończyłam w poniedziałek i mam chwilę oddechu, ale oczywiście niezupełnie - już w ten weekend mam zjazd na uczelni :)
Będąc wczoraj w Krakowie coś mi podpowiedziało, żeby wstąpić do Golden Rose.. Oczywiście moja intuicja lakierowa jest tak dokładna, że trafiłam w samo sedno - są wszystkie sztuki nowej serii Carnival !! Niestety jak to bywa pieniędzy nie mam za wiele, ale na lakiery potrafię wydać swoje oszczędności, chwilkę na nie popatrzyłam, podumałam i wybrałam swoją czwóreczkę, na której już teraz mogę powiedzieć się NIE skończy! Przy okazji zakupiłam jeszcze najnowszy fioletowy piasek .. ale o nim innym razem :)
Krótki opis po kolei..
Biel - białe, matowe drobinki (paski, plastry miodu i kółeczka różnych rozmiarów) zanurzone w przeźroczystej bazie, które kojarzą mi się z taką śnieżną kulą !! Mój lakier must have na zimę :) Konsystencja ok, szybko wysycha, drobinki umiejętnie nałożone nie zadzierają o nic, nie odstają - jedna warstwa to idealny topper na jakiś ładny podkład.
Fiolet - wszystko tak jak powyżej, tyle że drobinki są gęstsze i połyskują. Mnie przypominają kawałki przekrojonego metalu, gdyż nie są wściekło błyszczące jak brokat - ja to określam mat z połyskiem :) Znajdziemy kawałki plastrów miodu, kółeczka, kropeczki, paseczki różnorodnych rozmiarów i odcieniach fioletu. Całość daje wspaniały efekt np. na białej bazie.
Zieleń - mimo, że ja nie jestem ulubienicą zielonych lakierów do paznokci, ten mnie urzekł i od początku wiedziałam, że będzie mój. Jest to przepiękna matowa zieleń przypominająca trawkę !! Lakier ma w sobie bardzo dużo drobnych paseczków i kółeczek, a tylko gdzieniegdzie duże koła.. matowe drobinki dają na paznokciach wspaniały efekt, również najlepiej stosować go jako topper na jakąś bazę !
Turkus, czerń, czerwień - to był delikwent, który jako pierwszy już w zapowiedziach rzucił mi się w oczy ze względu właśnie na czerwony dodatek w postaci dużych plastrów miodu ! Niestety czasem trzeba je łowić, gdyż nie ma ich tak wiele w lakierze, ale wbrew pozorom to nic trudnego :) Ma w sobie mnóstwo turkusowych metalicznie połyskujących drobinek o różnym kształcie oraz czarne piegi.
Każdy z tych lakierów schnie bardzo szybko, nakładanie ich nie jest jakoś bardzo problematyczne, zmywanie jest troszkę prostsze jak standardowych drobnych brokatów. Lakiery mają kolorowe drobinki zatopione w przeźroczystej bazie. Nadają się idealnie jako wykończenie - ozdoba zwykłego lakieru :) dzięki nim, każdy lakier będzie wyjątkowy !! Ja jestem nimi zachwycona i na tych czterech się nie skończy :) ! Cena 10,90 zł.
POLECAM :)
________________________________________________________
A teraz przejdę do mojego wzorku, w którym użyłam jednego z powyższych lakierów.. Motywem przewodnim są kwiaty - róże, których kolorek nawiązuje właśnie do unikalnych, wyróżniających się czerwonych drobinek w lakierze Carnival :) Stworzyłam je za pomocą farbek akrylowych i pędzelka.. Pomysł na wykonanie takich kwiatuszków zaczerpnęłam z inspiracji znalezionej w internecie - niesamowicie mi się podobają te pazurki! (ojj, skromna to ja dzisiaj nie jestem)
Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku ? - u mnie ok, dni bardzo szybko lecą, praktyki skończyłam w poniedziałek i mam chwilę oddechu, ale oczywiście niezupełnie - już w ten weekend mam zjazd na uczelni :)
Będąc wczoraj w Krakowie coś mi podpowiedziało, żeby wstąpić do Golden Rose.. Oczywiście moja intuicja lakierowa jest tak dokładna, że trafiłam w samo sedno - są wszystkie sztuki nowej serii Carnival !! Niestety jak to bywa pieniędzy nie mam za wiele, ale na lakiery potrafię wydać swoje oszczędności, chwilkę na nie popatrzyłam, podumałam i wybrałam swoją czwóreczkę, na której już teraz mogę powiedzieć się NIE skończy! Przy okazji zakupiłam jeszcze najnowszy fioletowy piasek .. ale o nim innym razem :)
Padło na takie kolorki:
Krótki opis po kolei..
Biel - białe, matowe drobinki (paski, plastry miodu i kółeczka różnych rozmiarów) zanurzone w przeźroczystej bazie, które kojarzą mi się z taką śnieżną kulą !! Mój lakier must have na zimę :) Konsystencja ok, szybko wysycha, drobinki umiejętnie nałożone nie zadzierają o nic, nie odstają - jedna warstwa to idealny topper na jakiś ładny podkład.
Fiolet - wszystko tak jak powyżej, tyle że drobinki są gęstsze i połyskują. Mnie przypominają kawałki przekrojonego metalu, gdyż nie są wściekło błyszczące jak brokat - ja to określam mat z połyskiem :) Znajdziemy kawałki plastrów miodu, kółeczka, kropeczki, paseczki różnorodnych rozmiarów i odcieniach fioletu. Całość daje wspaniały efekt np. na białej bazie.
Zieleń - mimo, że ja nie jestem ulubienicą zielonych lakierów do paznokci, ten mnie urzekł i od początku wiedziałam, że będzie mój. Jest to przepiękna matowa zieleń przypominająca trawkę !! Lakier ma w sobie bardzo dużo drobnych paseczków i kółeczek, a tylko gdzieniegdzie duże koła.. matowe drobinki dają na paznokciach wspaniały efekt, również najlepiej stosować go jako topper na jakąś bazę !
Turkus, czerń, czerwień - to był delikwent, który jako pierwszy już w zapowiedziach rzucił mi się w oczy ze względu właśnie na czerwony dodatek w postaci dużych plastrów miodu ! Niestety czasem trzeba je łowić, gdyż nie ma ich tak wiele w lakierze, ale wbrew pozorom to nic trudnego :) Ma w sobie mnóstwo turkusowych metalicznie połyskujących drobinek o różnym kształcie oraz czarne piegi.
Każdy z tych lakierów schnie bardzo szybko, nakładanie ich nie jest jakoś bardzo problematyczne, zmywanie jest troszkę prostsze jak standardowych drobnych brokatów. Lakiery mają kolorowe drobinki zatopione w przeźroczystej bazie. Nadają się idealnie jako wykończenie - ozdoba zwykłego lakieru :) dzięki nim, każdy lakier będzie wyjątkowy !! Ja jestem nimi zachwycona i na tych czterech się nie skończy :) ! Cena 10,90 zł.
POLECAM :)
________________________________________________________
A teraz przejdę do mojego wzorku, w którym użyłam jednego z powyższych lakierów.. Motywem przewodnim są kwiaty - róże, których kolorek nawiązuje właśnie do unikalnych, wyróżniających się czerwonych drobinek w lakierze Carnival :) Stworzyłam je za pomocą farbek akrylowych i pędzelka.. Pomysł na wykonanie takich kwiatuszków zaczerpnęłam z inspiracji znalezionej w internecie - niesamowicie mi się podobają te pazurki! (ojj, skromna to ja dzisiaj nie jestem)
I jak kusi Was ta seria Carnival czy odpuszczacie ? :)
Ja jestem zakochana i nie ukrywam, że chciałabym więcej <3
Pozdrawiam,
Marlena
Letnie kwiaty :)
Witam cieplutko !
Dzisiaj dość szybki post z moją pierwszą stylizacją pazurków wykonaną dla: http://testujzcreativemagazine.blogspot.com/
Lakiery, które użyłam do gradientu otrzymałam do testów właśnie od Nich :D
I przyznam szczerze, że jestem bardzo zadowolona ze współpracy !! Dziękuję :*
Otrzymałam do testowania 10 lakierów, a na wykonanie wzorków z nimi dostałam tydzień czasu.. Oczywiście nie byłabym sobą gdyby nie odezwał się mój "duch walki" i nie zmalowałam choć o jeden wzorek więcej niż liczy sobie tydzień. Uwierzcie - zdarzało się, że malowałam dwa wzorki na dzień :P hehe^^
Dlatego teraz odpoczywam i nawet nie mam sił nadgonić projektu Wieczorynka nad czym bardzo ubolewam, ale po tak intensywnym tygodniu nie mam po prostu ochoty na malowanie paznokci (wtf?!!) ehh :P
Pragnę zaprezentować białe kwiaty na cieniowanym tle, jak możecie się domyślić kwiaty wykonałam farbkami akrylowymi :) całość jeszcze dodatkowo pokryłam topem firmy Astor, który ma w sobie mnóstwo świecących drobinek - na żywo wygląda wręcz genialnie !
Lovely nr 405 - wrzosowy; Myślę, że ten egzemplarz spisuje się najlepiej z lakierów tej serii. Idealnie kryje dając przy tym żelkowy efekt o którym informuje nas producent. Ja użyłam 2 cienkich warstw na białą bazę. Schnie w miarę szybko. Kolorek jest nieco perłowy przez co nie każdemu może się podobać :) Osobiście polecam - dobry produkt w niskiej cenie!
O.P.I - in the cable car-pool lane; ten lakier był dla mnie totalnym zaskoczeniem. Niezbyt lubię ciemne kolorki na swoich paznokciach przez co podeszłam do niego bardzo sceptycznie. Na szczęście po pierwszym pociągnięciu pędzelkiem, który jest gruby i bardzo wygodny - od razu zmieniłam o nim zdanie. Jak dla mnie ma on kolor zmiksowanych jagód :) Kryje idealnie po dwóch cienkich warstwach, a ponad to bardzo szybko schnie :) Dodatkowo jego nazwa bardzo mnie intryguje ;> Serdecznie POLECAM !!
Dzisiaj dość szybki post z moją pierwszą stylizacją pazurków wykonaną dla: http://testujzcreativemagazine.blogspot.com/
Lakiery, które użyłam do gradientu otrzymałam do testów właśnie od Nich :D
I przyznam szczerze, że jestem bardzo zadowolona ze współpracy !! Dziękuję :*
Otrzymałam do testowania 10 lakierów, a na wykonanie wzorków z nimi dostałam tydzień czasu.. Oczywiście nie byłabym sobą gdyby nie odezwał się mój "duch walki" i nie zmalowałam choć o jeden wzorek więcej niż liczy sobie tydzień. Uwierzcie - zdarzało się, że malowałam dwa wzorki na dzień :P hehe^^
Dlatego teraz odpoczywam i nawet nie mam sił nadgonić projektu Wieczorynka nad czym bardzo ubolewam, ale po tak intensywnym tygodniu nie mam po prostu ochoty na malowanie paznokci (wtf?!!) ehh :P
Pragnę zaprezentować białe kwiaty na cieniowanym tle, jak możecie się domyślić kwiaty wykonałam farbkami akrylowymi :) całość jeszcze dodatkowo pokryłam topem firmy Astor, który ma w sobie mnóstwo świecących drobinek - na żywo wygląda wręcz genialnie !
Użyłam lakierów:
Lovely nr 128; moim zdaniem to idealny egzemplarz dla osób, które uwielbiają pastelowe, ale nie przesłodzone kolorki. Do pełnego krycia potrzebujemy 3 warstw i lakier niestety smuży podczas nakładania dwóch pierwszych warstw. Jednak te wady wynagradza nam cudowny połysk nawet bez użycia topu. Buteleczka i pędzelek standardowe dla tej serii. Szczerze polecam - mimo tylu warstw lakier schnie dość szybko :)
O.P.I - in the cable car-pool lane; ten lakier był dla mnie totalnym zaskoczeniem. Niezbyt lubię ciemne kolorki na swoich paznokciach przez co podeszłam do niego bardzo sceptycznie. Na szczęście po pierwszym pociągnięciu pędzelkiem, który jest gruby i bardzo wygodny - od razu zmieniłam o nim zdanie. Jak dla mnie ma on kolor zmiksowanych jagód :) Kryje idealnie po dwóch cienkich warstwach, a ponad to bardzo szybko schnie :) Dodatkowo jego nazwa bardzo mnie intryguje ;> Serdecznie POLECAM !!
I co Wy sądzicie o takim połączeniu ? :)
Mnie osobiście bardzo się spodobało, kolorki przypominają mi lody o smaku jogurtu jagodowego :D
Pozdrawiam serdecznie,
Marlena
Subskrybuj:
Posty (Atom)










































