Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Born Pretty Store. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Born Pretty Store. Pokaż wszystkie posty

Crazy nails..

Witajcie, dzisiaj na tapecie "szalone pazurki"..
Nazwałam to zdobienie w taki sposób, gdyż jak widać bardzo dużo się tutaj dzieje,
a jednak uważam że wszystko do siebie pasuje i tworzy ciekawą całość.



Lakiery które użyłam to cudeńka z BPS, które możecie zakupić TUTAJ. Techniką gradientu połączyłam zieleń z różową słodyczą i namalowałam wzorki za pomocą farb akrylowych.


Wzorki miały dawać wrażenie nieco "trójwymiaru", gdyż namalowałam je
na tych kolorowych drobinach i oddzieliłam czarnymi ramówkami :)
Myślę, że ogólnie efekt jest niezły i mnie się podoba!


Przepraszam, że zawodzę pod względem mojej obecności tutaj ale mam na tyle "czasowo"
wymagająca pracę, że nie mam kiedy pomalować pazurków, a jedyne co robię to nakładam
jeden kolorek by coś się na nich "działo". To jednak staram się czasem coś ciekawego pokazać :)


Pozdrawiam Was ciepło i mam nadzieję, że będziecie tutaj czasem zaglądać, mimo niewielu postów.

Marlena

Różane ogrody..

Witajcie. Dzisiaj mam dla Was zdobienie, w którym użyłam naklejek wodnych wraz z niecodziennej urody lakierem z Paese nr 184. 

Najpierw może kilka słów o lakierze Paese: idealnie się rozprowadza, dobrze nałożony potrafi kryć po jednej warstwie. Szybko wysycha i prześlicznie wygląda kilka dobrych dni :) Kolor jest dość niezwykły i ciężko mi go opisać, trzeba go widzieć na żywo. To (niby) ciemny róż, ale ma coś z czerwieni/koralu. W słońcu wygląda na wiele jaśniejszy natomiast wieczorem jest bardzo elegancki i nadawałby się śmiało na jakieś wykwintne kolacje i przyjęcia. Czaruje nas także delikatnym shimmerem, który niestety na zdjęciach jest słabo widoczny. Ja jestem z niego bardzo zadowolona i serdecznie polecam !!



Jako bazę pod naklejki użyłam białego lakieru Golden Rose 04. Wzór można nabyć w sklepie internetowym http://www.kkcenterhk.com/ TUTAJ. Naklejki wodne są proste w obsłudze i wyglądają prześlicznie. Przyciągają uwagę każdej osoby i nieskromnie mówiąc: zachwycają! Serdecznie Wam je polecam, to dobra inwestycja zwłaszcza gdy nie mamy czasu na "zabawę farbkami" ta metoda sprawdzi się idealnie gdyż zabierze nam góra 5 minut, a efekty..... oceńcie sami :)

Pod koniec ozdabiania paznokci postanowiłam, że użyję przepięknych diamencików (otrzymałam je w ramach współpracy z http://www.bornprettystore.com/) które możecie śmiało zakupić TUTAJ. Cyrkonie przepięknie błyszczą, a cała kasetka zawiera bardzo dużą ilość kryształków w różnych rozmiarach więc jest w czym wybierać. Ja przyklejam je na lakier nawierzchniowy i pokrywam jeszcze raz całość top coat'em. Tak utwierdzone cyrkonie utrzymują się na moich paznokciach kilka dni, aż do momentu gdy sama zmywam zdobienie. Diamenciki nadają się także idealnie do manicure metodą hybrydową jak i żelową. Ja obecnie mam je na stopach i bez uszczerbku trzymają się już ponad 2 tygodnie. POLECAM :)






A teraz na końcu kilka słów na temat świetnego gadżetu dla osób które uwielbiają cyrkonie, ćwieki i inne dodatki. Jak wiecie pracując z nimi można najeść się wiele nerwów zanim uda nam się je przytwierdzić w  pożądanej pozycji :) Sklep http://www.bornprettystore.com/ wychodzi temu naprzeciw i sprzedaje niezwykłą kredkę świecową, przy pomocy której można idealnie złapać wybrany diamencik i przytwierdzić go we właściwym miejscu na paznokciu. Pracuje się z nim szybko i przyjemnie. Wcześniej sama nie lubiłam "bawić" się w klejenie tego typu ozdóbek, a teraz dla mnie to wielka przyjemność :) Takie cudo można zakupić TUTAJ. Na pewno będziecie usatysfakcjonowani i pokochacie te ozdoby na nowo !



Jak możecie zauważyć końcówki przy naklejkach wodnych są odrobinę zdarte a winę ponoszę za to niestety ja. Zdjęcia są zrobione w drugim dniu noszenia mani, a widocznie musiałam przez niedopatrzenie źle pokryć topem naklejki przy końcówkach i po prostu w czasie użytkowania się zmyły :P wybaczcie...


Lubicie takie letnie zdobienia ? :) Ja uwielbiam, a moja miłość do naklejek wodnych ciągle rośnie.

Pozdrawiam serdecznie
Marlena

Naklejki (NIE)idealne..

Hej :)
Przepraszam, że takie długie przerwy pojawiają się na moim blogu, ale niestety znów wielkimi krokami zbliża się sesja i będzie mnie tutaj coraz mniej :/
Wracając do dzisiejszego posta... biorąc te(KLIK) naklejki myślałam, że są one na 100% wodne. Jakie było moje rozczarowanie gdy otrzymałam paczkę ze sklepu www.bornprettystore.com i okazało się, że to zwykłe naklejki..
Pewnie zapytacie: "jak się spisały na pazurkach"? - niestety już na samym wstępie powiem Wam, że nie ma co marzyć. Piękny wzorek to wszystko, reszta to zupełna porażka - no, może oprócz krycia gdyż na moim jasnym tle było ok. Naklejki nie chciały trzymać się płytki, a kiedy już się udało je przykleić trzeba było je jeszcze docinać co sprawiło mi nie lada trudność (nie dało się rozpuścić ich zmywaczem, tak jak to robię z naklejkami wodnymi). Następnym problemem po jakichś 2 godzinach od nałożenia i zrobienia zdjęć do tego posta było ich zaczepianie o wszystko co 'wpadło' pod rękę - sweter, spodnie, papier.. haczyły do tego stopnia, że je odkleiłam tego samego dnia. Niestety niech Was nie łudzi ich ładny wygląd! To chyba moja pierwsza negatywna opinia o produkcie z tego sklepu :( Nie polecam.




UŻYŁAM: 

Color Club - top coat
Lovely Matte - top coat
My secret - 144 VANILLA
Naklejki - (TUTAJ)


O wiele bardziej polecam zakup naklejek wodnych, które są proste w obsłudze i trwałe!
Ale chociaż na tych zdjęciach prezentują się nie najgorzej, nie?


Pozdrawiam serdecznie,
Marlena


Panterka w akcji..

Hejka!

Tym razem posłużyłam się naklejkami wodnymi, które otrzymałam ze sklepu www.bornprettystore.com. Zdobienie proste, ale efektowne i bardzo długo miałam je na paznokciach :) uwielbiam takie klasyczne połączenia. Naklejki spisują się rewelacyjnie, a posiadanie ich to czysta przyjemność, wiem co piszę :) ułatwiają one życie osobom "mniej zdolnym" czy "leniuszkom" a także dodają charakteru paznokciom każdej osoby, która się na nie pokusi. Można je zakupić TUTAJ(klik). Serdecznie polecam.

Poza tym jak możecie zauważyć użyłam lakierów: Golden Rose Rich color nr 06 (beż) oraz piaskowy Wibo wow sand nr 03, a także dołączyłam ćwieki które możecie kupić TUTAJ(klik).







Lubicie takie wzory? Jak Wam się podoba to wykonanie? :)



Pozdrawiam serdecznie,
Marlena

Pierzasty mani..

Witajcie :) !

Pragnę przedstawić Wam piękne piórkowe naklejki na cieniowanej bazie. Do gradientu posłużyły mi dwa lakiery: GR 04 oraz Flormar 417. Wykonałam to standardową metodą - gąbeczką kosmetyczną :) Piórka pochodzą ze sklepu www.bornprettystore.com do kupienia TUTAJ. Co do ich "zachowania" na paznokciach to niestety ze mną jakoś nie chcą do końca współpracować. Nie wiem w zasadzie czyja to wina - paznokci czy moja, a może samych naklejek? Myślę, że moje paznokcie są za małe, a piórka sztywne i większe. Po kilku próbach udało się jednak jakoś je zmieścić, a z efektów jestem bardzo zadowolona :) Jak możecie zauważyć do oddania lekkości piórek posłużyłam się lakierami od GR z serii Impression nr 06 i 14, które serdecznie polecam - są całkiem ciekawym dodatkiem do wielu zdobień. Dopełniając kolorystycznie całość użyłam ćwieków, które również możecie zakupić na stronie www.bornprettystore.com TUTAJ. Wraz z kodem ARL91 dostaniecie 10% zniżki :)








Pewnie już macie dość piórkowych zdobień u mnie na blogu ? - nie martwcie się, mam w zanadrzu kilka innych pomysłów, które niebawem pokażę ! :) i już (póki co) nie będą to piórkowe wzorki.



Pozdrawiam ciepło,
Marlena

Muszelka na słodko...

Witajcie :) !
Dzisiaj chyba nikogo nie zdziwię jeśli zaś pokażę słooodziutki mani. Gdy tylko zobaczyłam te cudowne muszelki na stanie Born Pretty Store od razu wiedziałam, że muszę je mieć a na dodatek od razu skojarzyłam z jakim lakierem je połączę. Po prostu nie było wyjścia - musiałam zestawić razem te dwie rzeczy. Pięknie połyskujący na złoto lakier z serii Galaxy od Golden Rose nr 21 oraz te urocze 'ćwiekowe' muszelki, które można zakupić TUTAJ(klik) za niedużą kwotę $2,78. POLECAM !! 
Na lakierze od GR także się nie zawiodłam (no może troszkę jeśli chodzi o krycie-niestety słabe)..

Połączenie proste, a mani z tych "dla każdego" gdyż nie ma w tym żadnej filozofii by pomalować pazurki lakierem i dołączyć na jeszcze mokry lakier kilka drobiazgów przy użyciu np. wykałaczki :)





Pozdrawiam serdecznie,
Marlena


Water marble?

Witajcie :)

Podejść do zrobienia water marble było chyba ze 3 w całej mojej lakierowej historii.. Jednak zawsze kończyło się to totalną klapą - wszystko dookoła było brudne oznaczając jeden wielki bałagan. Jeśli pamiętacie (lub nie) jestem bardzo ambitna i zazwyczaj staram się dojść do wprawy i zrobić coś perfekcyjnie. Za chwilkę zobaczycie i ocenicie czy kolejne podejście do tego zdobienia było warte zachodu.. A inspiracją by znów spróbować stał się TEN (klik) post wspaniałej blogerki :) DZIĘKUJĘ :*

Moje zdobienie jest dość skromne, bo tylko po dwa paznokcie są wykonane tą metodą a resztę zajmuje lakier od BPS. Jest to ostatni z tej całej pokazywanej przeze mnie czwórki i wygląda równie słodko.
Posty o każdym z osobna możecie zobaczyć tutaj: 1. fiolet, 2. brzoskwinia, 3. zieleń.










Muszę przyznać się Wam szczerze, że to chyba pierwszy od bardzo dawna mani którego za nic w świecie nie chciałam zmywać, a kiedy to robiłam wiedziałam, że identycznego efektu już nigdy nie uzyskam bo z Water marble jest tak samo jak z Galaxy (moim zdaniem) każdy jest niepowtarzalny !!

Próbowałyście kiedyś tej metody, a może tak jak ja poddałyście się ?
Z biegiem czasu uważam, że nie należy się poddawać bo efekty mogą być cudowne. 
Ja na pewno w niedługim czasie zaś wykorzystam tę metodę :)




Pozdrawiam serdecznie,
Marlena

Do you like plums?

Witajcie :)

Dzisiejsze zdobienie stworzyłam specjalnie na potrzeby wyzwania "Kreuj ciąg dalszy..." o którym więcej możecie przeczytać TUTAJ (klik). I jest to zdobienie na tydzień 1. Niestety z racji brzydkiej pogody zdjęcia nie są zadowalającej jakości co bardzo mnie smuci. Kolorki zbyt ciemne - takie jakich niezbyt lubię. Główną rolę miał grać tutaj wzorek w kształcie "U". Ja wymyśliłam drobne trójkąciki ułożone właśnie w ten kształt i dodałam po 3 ćwieki pochodzące z www.bornprettystore.com na paznokieć serdeczny oraz kciuk. Całość troszkę przytłaczająca zwłaszcza przez ten ciemny kolorek, ale na blogu nie może być wciąż tak słodko, bo zdaję sobie sprawę, że są tutaj osóbki które wolą ciemniejsze kolorki :)

Lakier bazowy to My secret z serii hot colors nr 163 o nazwie BLUE ANGEL. Kolorek to taka jakby ciemna śliwka z mnóstwem niebieskich połyskujących drobinek :) Ideał dla fanek ciemnych kolorków.
Schnie niezwykle szybko, kryje przy dwóch cienkich warstwach..

A całość prezentuje się tak:








Pozdrawiam Was cieplutko,
Marlena

Leaf nails..

Hej Kochani !!

Tym razem prezentuję najmniej słodką wersję lakieru z całej czwórki miniaturek, ale równie uroczą :) Jest to śliczna, limonkowa zieleń z pulą różnorodnych drobinek. Znajdziemy tu pomarańcz, fiolet, zieleń, róż i pełno drobnych sreberek :) Myślę, że to jedno z najbardziej interesujących połączeń. Ja postanowiłam zestawić go z równie uroczymi liśćmi, chociaż miejscami kojarzą mi się z bajkowymi piórkami przyczepionymi do czapek bohaterów (sama nie wiem do końca dlaczego). A Wam jak się podoba mój manicure ?







Mnie ta cała seria lakierów całkowicie oczarowała i niewykluczone, że w niedługim czasie zaś po nie sięgnę by stworzyć jakiś słodki wzorek :) Ale do zaprezentowania pozostał mi jeszcze błękitny przyjemniaczek.

Wszystkie te lakiery znajdziecie TUTAJ (klik), a po zakupie możecie podać KOD: ARL91 i wtedy otrzymacie 10% zniżki.



Pozdrawiam serdecznie,
Marlena

Winter flowers..

Witam serdecznie !!
W dzisiejszym poście pokażę kolejny, słodki i jakże uroczy lakier. Mowa oczywiście o jednym z czwórki malutkich słodziaków od Born Pretty Store, który mam zaszczy testować :)

Post niżej przedstawiłam już wersję fioletową. Teraz czas na uroczą brzoskwinkę - specyfika lakieru jest identyczna więc możecie o nich poczytać właśnie w TYM poście. Jedyne co się wyróżnia w każdym z nich to inne drobinki. Brzoskwinkowa czy jak kto woli łososiowa wersja lakieru posiada niebieskie i różowe duże plastry miodu oraz różowe i srebrne pyłki brokatu. Całość wygląda rzeczywiście słodko co najmniej jak jogurt brzoskwiniowy :) Może bez zbędnego gadania przejdźmy do zdjęć... Dodam jedynie, że wzorki na serdecznym i środkowym palcu stworzyłam przy pomocy sondy i białego lakieru, a tłem jest gradient. Myślę, że takie zdobienie odzwierciedla delikatną poświatę tych kolorków i umila nawet najbrzydsze dni.







Lakiery można zakupić TUTAJ (klik) w cenie $7,99. 
A wraz z kodem ARL91 otrzymacie zniżkę -10% 

Ktoś z Was posiada już te słodziaki ? :) Chętnie poczytam co Wy o nich sądzicie.



Pozdrawiam cieplutko,
Marlena

Klucze do serca...

..czyli Zmalowana Melodia na ostatni tydzień Projektu: Ryszard Rynkowski - "Ten sam klucz"

Witam serdecznie :)

Dzisiaj troszkę o lakierze, który wybrałam sobie do testów ze strony www.bornprettystore.com.
Jest to jeden z czwórki przesłodkich lakierów, które można zakupić TUTAJ za $7,99. Tym razem mowa o cudownym fioletowym egzemplarzu. Jak możecie zauważyć da się je fajnie łączyć z przeróżnymi zdobieniami i one idealnie je urozmaicają :) Ja już wykorzystałam do zdobień 3 z nich i ani jeden nie zwiódł moich oczekiwań pod względem wyglądu, bo jak było dokładniej to za chwilę się dowiecie...



Fioletowy lakier ma cudowny pudrowy odcień, a w sobie łączy moc większych złotych i fioletowych plastrów miodu oraz drobnego srebrnego brokatu. Całość wygląda jak słodki jogurt o smaku owoców leśnych, coś wspaniałego !

Specyfika w pigułce Sparkle Yogurt Milky Glitter:
Warstw: 2 (położone na białej bazie);
Krycie: dość słabe;
Cena: $7,99 za zestaw 4 lakierów;
Czas schnięcia: nawet do 30min.. (zależy od grubości warstwy);
Pojemność: 6ml;
Konsystencja: dość gęsta;
Flakonik: mały, prostokątny i poręczny;
Pędzelek: szerszy, ułatwia aplikację;
Dostępność: jedynie www.bornprettystore.com;
Ogólna ocena: 4/6 (odjęłam za słabe krycie i czas wysychania)

Jak wynika z opisu, nie jest może lakierowym ideałem co wynika z jego wad, ale urok jaki w sobie ma sprawia, że to jedne z moich ulubieńców i na pewno jeszcze je sobie zamówię :) Wy także możecie zakupić go tutaj a z KODEM ARL91 dostaniecie -10% obniżki na Wasze zakupy.


Wzorek, który powstał w towarzystwie tego małego cudeńka związany jest z Projektem Zmalowane Melodie, a dokładnie z ostatnim tygodniem, w którym mieliśmy sami wybrać sobie utwór do którego namalujemy wzorek. Mnie zainspirowała piosenka Ryszarda Rynkowskiego - "Ten sam klucz"






Jak Wam się podoba takie słodkie wydanie pazurków ?
Ja osobiście uwielbiam takie urocze zdobienia i mogłabym je nosić non stop :)
Jak już ostatnio zapowiadałam na moim fanpage - na blogu zrobi się dość słodko !



Buziaki,
Marlena