Witajcie na moim blogu,
dzisiaj na tapecie piękny kolorek hybrydowy Orly jakim jest po prostu Trendy.
To piękny, wręcz neonowy łososiowy odcień z zatopionymi pobłyskującymi drobinami.
Lakier jest dość gęsty przez co trochę niewygodnie się nim maluje i powstają jakby smugi lakieru w pewnych miejscach. Do pełnego krycia trzeba było nawet 4 cienkich warstw. Dlatego pod względem konsystencji i nakładania nie polubiłam się z nim :( Ale ilość warstw nie stanowi w przypadku hybryd dużego problemu, gdyż są one bardzo cienkie, a lakier utwardzany w lampie można od razu "używać" i nie trzeba czekać pół dnia aż wyschnie.
Jednakże jego cudowny i niepowtarzalny odcień przebija te małe wady, o których wspomniałam wcześniej. Jest na prawdę piękny i wygląda niebanalnie.
Niestety fotki tego cudeńka nie wyszły zbyt ładnie, gdyż zostały zrobione na szybko przed wyjściem do szkoły :( ale bloger też człowiek i czasem nawet nam powija się noga (w tym przypadku aparat) ;)
Mam nadzieję że mi to wybaczycie. Żaden retusz by tutaj nie pomógł, gdyż lakier jak i moje dłonie mają pomarańczowe tony zatem ciężko było cokolwiek uzyskać, by udało się odzwierciedlić rzeczywisty wygląd lakieru. Wolałam to pozostawić bez zmian.
Dłonie przy tym odcieniu wydają się na prawdę mocno opalone, co uznaję za kolejną zaletę! Z pewnością będzie to mój wiosenno-letni ulubieniec :)
Na środkowym i serdecznym palcu możecie zauważyć wtarty "efekt szmaragdu" od Indigo, chociaż na zdjęciu wyszedł jak zwyczajna syrenka - musicie mi uwierzyć na słowo.
Z całą pewnością nie jest to kolejny "majtkowy pastel", który znudzi nam się już po jednym dniu.
Lubicie takie kolorki, a może macie już go w swojej kolekcji np. w wersji zwykłego lakieru?
Pozdrawiam serdecznie i czekam na komentarze :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier ORLY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier ORLY. Pokaż wszystkie posty
Melrose - Pięknisty cudaczek..
...czyli dzisiaj pokażę Wam nową piękność wśród wiosennych lakierów hybrydowych Orly Gel FX - Beautifully Bizarre!
a tak w ogóle to WITAJCIE :)
Mam nadzieję, że ucieszycie się z kolejnego posta który dodałam dość szybko po ostatnim.
Ostatnio mam na szczęście więcej czasu, życie zwolniło i mam nadzieję, że wrócę tutaj na dobre.
- wracając do tematu..
dzisiejszy mani (w tym post) zawdzięczamy pięknej hybrydzie Orly. Rzućcie okiem:
W marcu czuć już wiosnę, więc i ja zatęskniłam za czymś kwiatowym a jednocześnie delikatnym. Ten lakier idealnie nada się do takich lekkich stylizacji. Wydaje się też być stworzony do mani ślubnych, a przecież za niedługo zaczynamy sezon imprez i wesel... :)
Zobaczcie jak pięknie się mieni (to taka shimmerowa perełka - mieni się na odcienie mięty, niebieskie - co niestety ciężko zauważyć na tym focusie):
Lakier zachowuje się bardzo dobrze jak na tak jasny kolorek. Do pełnego krycia wystarczą trzy warstwy - przypominam że to hybryda więc czekanie aż wyschnie nie stanowi tutaj problemu. Konsystencja półpłynna - nie spływa na skórki. Dobrze napigmentowany, choć nieumiejętnie nakładany może robić smugi i zostawiać ślady pędzelka. Mimo tego, uważam że jest godny zainteresowania jeśli ktoś lubi naturalny, delikatny efekt. Teraz obejrzyjcie więcej zbliżeń, a za chwilkę przejdę do zdobienia...
"Wejdź do dzielnicy mody, smaku, niezależnego stylu i zniewalającej woni kwiatów. Melrose Avenue to najmodniejszy adres w Mieście Aniołów - pełen stylowych butików, wyjątkowej kuchni i urokliwych kwiaciarni. To także wyjątkowa mieszanka kolorów od ORLY" - to słowa ze strony Orly dotyczące nowej kolekcji Melrose. Od razu skojarzenie z kwiatami zachęciło mnie by stworzyć właśnie coś takiego.
Kwiatuszki - co nie jest tajemnicą, są naklejkami wodnymi jednak nie w pełni, gdyż delikatnie je "ulepszyłam" - własnoręcznie malowane listki i podrasowanie całej stylizacji. Uważam, że są przesłodkie. Lakier kojarzy mi się z wiosną, watą cukrową i radosnymi spacerami :)
a tak w ogóle to WITAJCIE :)
Mam nadzieję, że ucieszycie się z kolejnego posta który dodałam dość szybko po ostatnim.
Ostatnio mam na szczęście więcej czasu, życie zwolniło i mam nadzieję, że wrócę tutaj na dobre.
- wracając do tematu..
dzisiejszy mani (w tym post) zawdzięczamy pięknej hybrydzie Orly. Rzućcie okiem:
W marcu czuć już wiosnę, więc i ja zatęskniłam za czymś kwiatowym a jednocześnie delikatnym. Ten lakier idealnie nada się do takich lekkich stylizacji. Wydaje się też być stworzony do mani ślubnych, a przecież za niedługo zaczynamy sezon imprez i wesel... :)
Zobaczcie jak pięknie się mieni (to taka shimmerowa perełka - mieni się na odcienie mięty, niebieskie - co niestety ciężko zauważyć na tym focusie):
Lakier zachowuje się bardzo dobrze jak na tak jasny kolorek. Do pełnego krycia wystarczą trzy warstwy - przypominam że to hybryda więc czekanie aż wyschnie nie stanowi tutaj problemu. Konsystencja półpłynna - nie spływa na skórki. Dobrze napigmentowany, choć nieumiejętnie nakładany może robić smugi i zostawiać ślady pędzelka. Mimo tego, uważam że jest godny zainteresowania jeśli ktoś lubi naturalny, delikatny efekt. Teraz obejrzyjcie więcej zbliżeń, a za chwilkę przejdę do zdobienia...
"Wejdź do dzielnicy mody, smaku, niezależnego stylu i zniewalającej woni kwiatów. Melrose Avenue to najmodniejszy adres w Mieście Aniołów - pełen stylowych butików, wyjątkowej kuchni i urokliwych kwiaciarni. To także wyjątkowa mieszanka kolorów od ORLY" - to słowa ze strony Orly dotyczące nowej kolekcji Melrose. Od razu skojarzenie z kwiatami zachęciło mnie by stworzyć właśnie coś takiego.

Kwiatuszki - co nie jest tajemnicą, są naklejkami wodnymi jednak nie w pełni, gdyż delikatnie je "ulepszyłam" - własnoręcznie malowane listki i podrasowanie całej stylizacji. Uważam, że są przesłodkie. Lakier kojarzy mi się z wiosną, watą cukrową i radosnymi spacerami :)
Tak właśnie dobrnęliśmy do końca tego wpisu. Mam nadzieję, że Wam się podoba ta propozycja i również przypomina o nadchodzącej wiośnie.. :)

Zapraszam także na facebook'a i instagram marki Orly.
Marlena.
Warto marzyć !
Witajcie :) !!
Dzisiaj króciutki post o tym, że warto czasem marzyć i wypłynąć na szeroką wodę by gonić za tym co kochamy i tego dostąpić, bo właśnie uwierzyłam w to że mam wielkie szczęście i jestem nieopisanie szczęśliwa !!
Udało mi się wygrać zestaw lakierów marki ORLY - co oczywiście nie powinno Was zadziwić że jest to najlepszy prezent na moje kolejne urodziny - gdyż obchodzę je 10 czerwca :) !!
Jestem mega zadowolona, nie myślałam że moje lakieromaniactwo przerodzi się w aż taką wielką MANIE !! To jest coś wspaniałego robić to co się kocha - życzę tego każdemu :) DZIĘKUJĘ !!
Konkurs był organizowany na cudownym blogu Marty: http://martafigluje.blogspot.com
Dzisiaj króciutki post o tym, że warto czasem marzyć i wypłynąć na szeroką wodę by gonić za tym co kochamy i tego dostąpić, bo właśnie uwierzyłam w to że mam wielkie szczęście i jestem nieopisanie szczęśliwa !!
Udało mi się wygrać zestaw lakierów marki ORLY - co oczywiście nie powinno Was zadziwić że jest to najlepszy prezent na moje kolejne urodziny - gdyż obchodzę je 10 czerwca :) !!
Jestem mega zadowolona, nie myślałam że moje lakieromaniactwo przerodzi się w aż taką wielką MANIE !! To jest coś wspaniałego robić to co się kocha - życzę tego każdemu :) DZIĘKUJĘ !!
Konkurs był organizowany na cudownym blogu Marty: http://martafigluje.blogspot.com
Na pewno Was nie zdziwi jak napiszę, że jak tylko otrzymam lakiery
to od razu zagoszczą na moich pazurkach !!!
Pozdrawiam Was cieplutko,
Marlena
Subskrybuj:
Posty (Atom)












