Witajcie ! Od razu napiszę - nie, nie urosły mi nagle pazurki. Odgrzebując stylizacje pazurkowe z lata niepublikowane na blogu (zapomniałam o nich), postanowiłam zadać pytanko na moim fanpage "czy chcecie bym pokazała na blogu kilka 'odgrzebanych' stylizacji?" Wyraziłyście taką chęć, więc oto są - zapomniane zdobienia.
Mam nadzieję, że z sentymentem będziecie patrzeć na moje długie paznokcie, gdyż wątpię bym kiedykolwiek chciała mieć taką długość. Z biegiem czasu stwierdziłam, że tak długie paznokcie wyglądały jak szpony i kompletnie mi nie pasowały. Teraźniejsze są dużo ładniejsze (ach, moja skromność mnie czasem powala..) :) Dobrze widzieć to z perspektywy czasu i sobie uświadomić, że długie pazurki nie zawsze nam służą, a mogą niszczyć ogólny "image" dłoni.
Safari wykonałam przy pomocy farb arylowych, a lakier bazowy jest marki Sephora. Myślę, że lakiery te nie są warte swojej ceny, krycie, czas schnięcia i ogóle właściwości niczym szczególnym się nie wyróżniają, ale to oczywiście jedyni moje zdanie.
Nosicie zimową porą motyw safari ? :>
Buziaki,
Marlena