sie182014

Panterki czas...

Witam serdecznie :)
Dzisiaj wreszcie coś dla tych, którzy wolą coś żywszego, a jednocześnie niezbyt skomplikowanego. Stworzyłam ostatnio (moim zdaniem) bardzo ładny mani z udziałem dwóch ślicznych lakierów :)



Pierwszy ze śmiałków to oczywiście wygrany w marynarskim konkursie lakier Orly z kolekcji Baked o fajnej nazwie "Tropical Pop". Jest to świetny neon o niespotykanym pomarańczowym odcieniu, jednak zachwyt nad nim mógłby w tej chwili się skończyć. Niestety aplikacja przysparza wiele problemów, które wiążą się z jego konsystencją - powiedziałabym "trudną w obsłudze". Lakier jest gęsty, nierównomiernie się rozprowadza, smuży, a co najgorsze zastraszająco szybko schnie przez co nie jest możliwa jakakolwiek poprawka. Druga warstwa troszkę to tuszuje, jeżeli nie uda Wam się nałożyć go równomiernie za jednym pociągnięciem wtedy możecie jedynie pomarzyć o efekcie wow i najlepiej sięgnąć po jakiś wzorek by zakryć niedoskonałości. Kryje bardzo dobrze więc nie w tym problem ;) na szczęście efekt nam wynagradza trud przy jego aplikacji. Ostatecznie jestem bardzo zadowolona z tego mani.



Kolejny użyty przeze mnie lakier to Paese nr 21. To prześliczny niedokładnie sprecyzowany odcień - coś pomiędzy fioletem, a granatem - wygląda na prawdę ślicznie i tajemniczo :) To taki fiołkowy kolorek z nutką niebieskości. W przeciwieństwie do Orly to istny cud! Idealnie się nakłada, jedna warstwa wystarczyłaby do pokrycia paznokcia (jednak ja wolę dać dwie cieńsze), nie smuży, bardzo szybko wysycha i co ważne nie ufarbował mi płytki paznokcia! Bardzo serdecznie go polecam! Jak na razie żaden lakier Paese mnie nie zawiódł.



Pomysł na wzorek był całkowicie spontaniczny. Chciałam coś zwykłego, ale jednak rzucającego się w oczy i myślę, że udało mi się to w 100% !! No ... może w 99%, gdyż widoczne są pewne niedociągnięcia, ale niestety mało czasu mam ostatnio na malowanie, nad czym ubolewam :((



No i na koniec kawałek mnie :)


Buziaki :*


Ma ktoś lakiery Orly Baked? Też ten gagatek się u Was średnio zachowuje?
A może ktoś uwielbia (jak ja) lakiery Paese?


Miłego dnia!
Marlena