Tym razem pragnę zaprezentować jeden z moich najnowszych lakierowych nabytków - Max Factor nr 28 Pretty In Pink. Jest to typowy pudrowy róż, zamknięty w małej, ale poręcznej buteleczce :)
Charakterystyka lakieru:
maXfactor nr 28 Pretty In Pink
Warstw: 3-4 bez białej bazy..
Wykończenie: kremowe;
Krycie: przeciętne;
Cena: ok. 11 zł w promocji -40%
Czas schnięcia: zadowalający, dlatego nie odczułam ilości warstw;
Konsystencja: bardzo przyjemna, nie ma większych problemów;
Flakonik: mały, kwadratowy, poręczny;
Pędzelek: dość wąski - dla mnie baardzo wygodny;
Dostępność: Rossmann;
Trwałość: niestety zmyłam sama po 3 dniach więc nie wiem;
Zmywanie: bez problemów;
Ogólna ocena: 3,5/6
Co w tym lakierze jest na plus a co zasługuje na lincz ?
+ ładny kolor;
+ wygodny pędzelek;
+ poręczny flakonik;
+ śliczna nazwa :)
+ nawet szybko schnie;
__________________________________________________
- koszmarnie słabe krycie ;
- ilość warstw;
- cena;
- ilość w buteleczce;
- okropnie smuży;
Uważam, że ten egzemplarz nie jest wart swojej ceny, kolor ma faktycznie bardzo słodki, dziewczęcy i delikatny ale poza kolorem nic mnie w nim nie zachwyciło. Lakier bardzo smuży, ale na szczęście dobry top coat ładnie wyrównuje smugi, że ich już później, o dziwo w ogóle nie widać (chociaż tyle dobrze).
Ogólnie nie polecam, bo tyłeczka nie urywa :P
Poza tym kolor sam w sobie bardzo szybko się nudzi osobom, które malują namiętnie paznokcie - tak jak ja i musiałam go czymś ozdobić, nadać charakteru - zrobić coś co przyciągnie wzrok i uwagę. Myślę, że taśma klejąca, troszkę granatowego lakieru essence i ozdoba w formie folii fajnie w tej roli się sprawdziły i dobrze urozmaiciły tą nudę na pazurkach :) :
I w jakiej postaci Wam się bardziej to widzi - z dodatkami czy bez ?? :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia !!
Marlena