lip62013

Bolek i Lolek na Dzikim Zachodzie...

Hejka :)

Dzisiaj pragnę zaprezentować pracę na 1 tydzień Projektu Wieczorynka :)

Zapisując się do tego projektu, napisałam w komentarzu że nie wiem czy dam radę, bo mam sesje - 20.07 będę miała ostatni egzamin jeżeli wszystko dobrze pójdzie. Na tych moich studiach bardzo długo się wszystko ciągnie, a to dlatego że piszę chyba z 12 czy więcej egzaminów/testów itp z każdego przedmiotu.. Ale mam też tak, że jak się do czegoś zapiszę to lubię podołać każdemu tygodniowi - ambicja po prostu zawsze bierze górę, już mnie to czasem denerwuje :/ co zrobić.. taki charakterek ze mnie :P Więc zamiast siedzieć i wkuwać biochemię, mikrobiologię czy fizjologię Marlenka otwiera sobie internet i szuka inspiracji, a później maluje :P

Myślę, że tych dwóch panów nie trzeba jeszcze bardziej Wam przedstawiać, bo zapewne każdy ich już kiedyś poznał :) - jedni lubię inni nie, ale wszyscy ich znamy :D

Zapraszam do obejrzenia Dzikiego Zachodu w wersji "przywołać wspomnienia, dzieciństwo i młodość":








Ehh muszę Wam powiedzieć nieskromnie, że jestem z tego zdobienia niesamowicie dumna, mimo iż jak byłam mała nie lubiłam oglądać Bolka i Lolka to jednak temat mi podszedł.. I pomyśleć, że zawsze się bałam malować tak wymagające zdobienia.. Chyba niepotrzebnie - jest przy tym mnóstwo frajdy i ta satysfakcja jak się skończy.. Ahh wspaniałe uczucie :) !!! Polecam każdemu stawianie sobie nowych wyzwań..
Zdobienie wykonałam farbkami akrylowymi i cienkim pędzelkiem.


A tymczasem trzymajcie za mnie kciukasy, gdyż chyba w tym momencie mam właśnie zaliczenie z biochemii, a jak się można domyśleć nie są to za proste tematy :P




Pozdrawiam i ściskam każdego,
Marlena