...że to JUŻ po świętach?!

Hoł, hoł, hoł ! :)
Witajcie, po dzisiejszym wpisie na pewno pomyślicie że nie wiem, który dzień dziś jest (przecież oczekujemy na święta Wielkanocne), a ja wciąż w temacie świąt BN. No niestety tak wyszło że nawet nie zdążyłam pokazać moich świątecznych hybrydek :( ale mimo wszystko chcę się z Wami podzielić pazurkami które nosiłam w tamtym czasie.

Zima prawie bezśnieżna, więc biało na pazurkach :)
oto co wyczarowałam:



Jak możecie zauważyć do wykonania zdobienia użyłam białej hybrydy (marki Semilac 001) oraz lakieru Orly gel FX Mirrorball <3 cudowny, mieniący się pyłek - idealnie wpasował się w świąteczny klimat! Cieszę się że posiadam ten lakier, choć sam w sobie jest bardzo transparentny to tworzy świetne duety np z bielą :) niestety była to hybryda z serii zimowej i teraz nie mogę odszukać możliwości jej kupienia na stronie Orly.




Wzorki wykonane przy pomocy stempli i lakieru Golden Rose rich color - czerń :) niestety ograniczony czas skłania mnie do prostych rozwiązań i przede wszystkich mniej czasochłonnych, choć bardzo tęsknię za kreatywnie, ręcznie malowanymi wzorami (pewnie kiedyś do tego wrócę)..

PS; przepraszam za odrost ale focie były robione po tygodniu noszenia pazurków :(



Bardzo dziękuję marce Orlybeauty na możliwość przetestowania produktów ORLY GEL FX

Zapraszam także na facebook'a i instagram Orly.

Pozdrawiam Was serdecznie, M.

9 komentarzy:

  1. Ale piękne zdobienie *_* Orly gel FX Mirrorball to magia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne! Mirrorball zachwyca bez względu na to czy patrzę na klasyczny lakier czy na hybrydę *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Hihi, no to faktycznie jesteś zapracowana ;) Ciągle mnie kuszą te hybrydki orly :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fakt, że po terminie - ale zawsze mogą być dla kogoś inspiracją na przyszły rok! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie śnieżynki jak najbardziej na czasie , bo za oknem śnieg

    OdpowiedzUsuń
  6. A tak się zastanawiałam jakie święta :) no fakt, trochę po terminie ale i tak fajne są :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam, Marlena.