Jednak moja ambicja wzięła górę, nawał nauki tylko sprzyjał by zająć się czymś innym, a to cudowne połączenie piasku od P2 i Orly tylko spotęgowało że musiałam namalować cytrynki po raz 2. I chociaż nie są jakieś wymyślne, to zdjęcia należą do tych w moim mniemaniu lepszych i jestem zadowolona :)
Tak więc bez zbędnego rozpisywania się, przedstawiam Wam moje drugie wydanie cytrynek tego tygodnia w Owocowym Projekcie :)
Mam nadzieję, że jakoś zrekompensowałam Wam tamten niewypał.. Nie lubię zawodzić siebie i innych.. Co powiecie o tych cytrynkach ? Wiem, są proste, bez zbędnych dodatków, ale kiedy spojrzałam na ten piasek wiedziałam, że idealnie skomponuje się z żółtymi cytrynkami i chyba się nie pomyliłam :)
Mani utrzymany w mniej słodkiej tonacji niż wersja 1..
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za każde odwiedziny bloga,
Marlena