Granat po królewsku..

Dzień dobry, wieczór :)
Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku, bo u mnie jak najbardziej ok!
Dzisiaj przychodzę do Was z iście królewskim kolorkiem i zapraszam na królewską ucztę
wraz z Orly gel FX oraz NeoNail :)

Ten tajemniczy wstęp zwiastuje tylko jeden możliwy odcień zastosowany na moich pazurkach jakim jest hybryda Orly o wdzięcznej nazwie: Royal Navy i to na jej temat będzie właśnie część wpisu.



Na pazurkach lakier Royal Navy zagościł wieczorową porą, w postaci trzech cienkich warstw o dobrym kryciu, choć przy pierwszej miałam pewne obawy.. Do niego dołączył Acapulco marki NeoNail o równie zaskakującym kryciu jak na tak jasny odcień, jest bardzo dobrze napigmentowany. Ten uroczy duet dopełniło śliczne zawijaskowe zdobienie w towarzystwie pudru akrylowego. Efekt oczywiście przeszedł moje oczekiwania, a zagłębiając się w szczegóły to przyjemniaczek Royal Navy o świcie zdumiał mnie swoim blaskiem w postaci iskrzących się w słońcu niebieskich drobinek. Na zdjęciach udało mi się uchwycić ten nieziemski blask! Mam nadzieję, że powali Was na kolana tak bardzo jak mnie.
Ja jestem zakochana!

No to zapraszam na ucztę:






Mam nadzieję, że efekt także wpasował się w wasz gust i skorzystacie z mojej propozycji..
Poniżej jeszcze moje rączki  duecie...


Współpraca z hybrydami Orly to czysta przyjemność i jestem w nich na prawdę mocno zadłużona!

Zapraszam także na facebook'a i instagram marki Orly.

Pozdrawiam serdecznie, M.

13 komentarzy:

  1. Rzeczywiście piękny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne zdobienie! hehe, u mnie na blogu też aktualnie Royal Navy, tylko w wersji zwykłej - lakierowej

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny jest <3 kochana skąd Ty masz te cuda? Ja nawet na ta stronę się zalogowalam ale nic nie jest dostępne :'(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne zdobienie :) świetny odcień niebieskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdonienie.

    Chętnie bym przeczytała i zobaczyła jak się je ściąga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syla, zdobienie ściąga się jak każdą hybrydę. Spiłowujemy wierzchnią warstwę, namaczamy wacik w acetonie, zawijamy folią na ok. 15 min. Resztki usuwam np. drewnianym patyczkiem i dopiłowuję ewentualne pozostałości :)

      Usuń

Bardzo serdecznie dziękuję za każdy komentarz.

Pozdrawiam, Marlena.